Przepisy i mandaty
Ruch jest w Czarnogórze prawostronny, więc odruchy zza kierownicy zostają te same co w Polsce. Zmienia się to, co następuje po przewinieniu. Tutejsza ustawa różni się od polskiej nie tyle limitami, ile sposobem stopniowania kary: za to samo przewinienie odpowiadasz inaczej w zależności od jego skali, a przy górnych stopniach grzywna znika i zostaje areszt. Dotyczy to zarówno alkoholu, jak i prędkości, i właśnie dlatego zdanie „granica to 0,3 promila" jest w tym kraju informacją niepełną do granic mylenia. Poniżej cały zestaw, z kwotami z ustawy: alkohol w czterech stopniach, prędkość w ośmiu, pasy, telefon, światła, dzieci, opony zimowe i to, co dzieje się po stłuczce albo po kontroli.
Alkohol: cztery stopnie i osobne zero
Ustawowy próg wynosi 0,30 grama na kilogram krwi i od tego miejsca zaczyna się drabina. Pierwszy stopień, między 0,3 a 0,5, to grzywna od 80 do 250 euro. Drugi, do 1 grama — od 150 do 400 euro. Trzeci, do 2 gramów, kosztuje od 300 do 1 000 euro i sąd może dołożyć areszt do sześćdziesięciu dni. Czwarty stopień, powyżej 2 gramów, grzywny nie przewiduje w ogóle: ustawa zna tam wyłącznie areszt od piętnastu do sześćdziesięciu dni. Osobno, poza tą drabiną, stoi zerowa norma dla kierowcy młodego i początkującego — takiemu kierowcy nie wolno prowadzić, jeśli ma w organizmie alkohol w jakiejkolwiek ilości, a przedział od 0,1 do 0,3 grama kosztuje go od 60 do 200 euro. Do grzywny dochodzi jeszcze środek, o którym rzadko się pisze, a który dla urlopu jest dotkliwszy od pieniędzy: sąd orzeka zakaz prowadzenia pojazdów — trzy miesiące, a jeśli kierowca stworzył bezpośrednie zagrożenie albo doprowadził do wypadku, od trzech do sześciu miesięcy. Wniosek jest praktyczny: 0,3 nie jest „limitem na jedno piwo", tylko progiem, od którego zaczyna się odpowiedzialność — kierowcę wyznacza się przed kolacją, nie po niej.
Prędkość: osiem stopni i asymetria miasto–trasa
Limity są krótkie: 50 km/h w terenie zabudowanym, 80 km/h poza nim, 130 km/h na autostradzie. Znak może podnieść limit w mieście do 80 km/h tam, gdzie pozwala na to droga. Ustawa zna jeszcze kategorię drogi szybkiego ruchu ze 100 km/h, ale czy jakikolwiek odcinek jest do niej formalnie zaliczony, nie sprawdzaliśmy — poza jedyną, czterdziestokilometrową autostradą niemal cała sieć to zwykłe drogi z limitem 80 km/h. Kierowca młody i początkujący ma limity niższe: 70 km/h na drogach i 100 km/h na autostradzie. Kary rosną ośmioma stopniami, a każdy stopień ma inny próg w mieście i inny poza nim. Do 10 km/h poza miastem — od 30 do 60 euro. Do 10 km/h w mieście albo od 10 do 30 poza nim — od 50 do 90 euro. Od 10 do 20 w mieście albo od 30 do 40 poza nim — od 60 do 200 euro. Od 20 do 30 w mieście albo od 40 do 50 poza nim — od 80 do 250 euro. Od 30 do 50 w mieście albo od 50 do 70 poza nim — od 120 do 400 euro. Od 50 do 60 w mieście albo od 70 do 80 poza nim — od 150 do 400 euro. Od 60 do 70 w mieście albo od 80 do 90 poza nim — od 300 do 1 000 euro, z możliwym aresztem do sześćdziesięciu dni. I stopień ostatni: o 70 km/h w mieście albo o 90 poza nim — grzywny nie ma już wcale, zostaje areszt od piętnastu do sześćdziesięciu dni. Uwaga na asymetrię, której w większości krajów nie ma: identyczne przekroczenie w terenie zabudowanym karane jest o dwa stopnie surowiej niż na trasie. Kierowcy młodzi i początkujący wchodzą przy tym samym przekroczeniu stopień wyżej.
Pasy, telefon, światła i obowiązkowe wyposażenie
Pasy obowiązują na wszystkich siedzeniach, na których fabrycznie są zamontowane, i czarnogórska ustawa nie zna od tego żadnych wyjątków. Kara wynosi od 50 do 90 euro i dotyczy zarówno kierowcy, jak i pasażera, więc niezapięty kolega z tylnej kanapy to jego własny mandat, a nie tylko Twój problem. Telefonu nie wolno trzymać w ręce przez całą jazdę; dozwolone są wyłącznie zestawy niewymagające rąk, a kara mieści się między 90 a 250 euro. Osobnym, łagodniejszym przepisem karane jest ustawienie głośności tak, że kierowca nie słyszy sygnałów dźwiękowych — od 80 do 250 euro — a ustawa wymienia też ogólnie „inne czynności odwracające uwagę", pod co podpada grzebanie w nawigacji podczas jazdy. Światła mijania albo dzienne muszą być włączone przez cały rok, także w południe; za jazdę bez nich grozi od 30 do 60 euro. Nocą obowiązują światła drogowe, a mijania — gdy mijasz się z innym pojazdem, w tunelu, na oświetlonej ulicy i we mgle; w kraju z taką liczbą tuneli to nie jest przepis teoretyczny. W aucie osobowym mają być ponadto kamizelka odblaskowa i apteczka, po jednej sztuce; brak każdej z nich to od 30 do 60 euro. Auto z wypożyczalni jest w nie wyposażone razem z trójkątem ostrzegawczym, ale warto zajrzeć do bagażnika, zanim ruszysz.
Dzieci w aucie: liczy się wiek, nie wzrost
Dziecko poniżej 12. roku życia nie może jechać na przednim siedzeniu — za to przewinienie ustawa przewiduje od 90 do 250 euro. Dziecko młodsze niż pięć lat wozi się wyłącznie w homologowanym foteliku albo gondoli, przypiętych pasem samochodu lub specjalnymi zamkami; brak fotelika to od 50 do 90 euro. Jest jeden wyjątek od zakazu przedniego siedzenia i jest wąski: dziecko poniżej trzeciego roku życia może jechać z przodu, ale tylko w foteliku ustawionym tyłem do kierunku jazdy i wyłącznie przy wyłączonej albo nieobecnej poduszce powietrznej. Samo dziecko w foteliku ma być oczywiście zapięte. Najważniejsza różnica wobec przyzwyczajeń z Polski i z większości Unii dotyczy kryterium: czarnogórski przepis nie zna wzrostu w ogóle, nie ma w nim ani 135, ani 150 centymetrów. Wysoki dziesięciolatek nie przestaje być dziesięciolatkiem w oczach kontroli, więc fotelik i tylna kanapa obowiązują niezależnie od tego, jak dziecko wygląda. Fotelik zamawia się razem z autem, przy rezerwacji — na miejscu może już nie być wolnego.
Opony zimowe: najsurowsza kara codziennego zestawu
Od 15 listopada do 1 kwietnia, przy warunkach zimowych — a więc przy opadach śniegu albo gdy na jezdni leży śnieg, lód lub gołoledź — auto musi mieć opony zimowe na wszystkich kołach, z bieżnikiem co najmniej czterech milimetrów. Obowiązek jest warunkowy, nie kalendarzowy: sama data 15 listopada opon nie zmienia, ale pierwszy śnieg na przełęczy owszem. Kara zaskakuje wysokością — od 300 do 1 000 euro, z możliwym aresztem do sześćdziesięciu dni, czyli tyle samo, co za bardzo poważne przekroczenie prędkości. Osobno karany jest zbyt płytki bieżnik w tym okresie: od 120 do 400 euro. Ministerstwo może ponadto zarządzić obowiązek opon zimowych na konkretnej drodze i w konkretnym czasie niezależnie od pogody, a jazda wbrew takiemu zarządzeniu kosztuje od 80 do 250 euro. Dla kogoś, kto jedzie tylko na wybrzeże, temat bywa teoretyczny; dla trasy przez Kolašin, Žabljak czy Durmitor jest jak najbardziej praktyczny, bo zima zaczyna się tam wcześniej niż nad morzem. Pakiet zimowy zamawia się razem z autem i warto sprawdzić przy odbiorze, co się w nim faktycznie znalazło.
Kontrola, stłuczka i mandat, który przychodzi później
Podczas jazdy prawo jazdy musi być przy kierowcy — za brak dokumentu przy sobie ustawa przewiduje od 60 do 200 euro — a dowód rejestracyjny i polisa mają zostać w aucie. Po każdym zdarzeniu drogowym, nawet drobnym, obowiązkowy jest protokół policji, i to niezależnie od tego, jak szeroki pakiet ochrony wykupiłeś: w tabeli pokryć wymóg protokołu stoi przy wszystkich wariantach, a bez niego ubezpieczyciel odmawia wypłaty. To najczęstszy sposób, w jaki turysta traci ochronę, za którą zapłacił. Mandaty, myto i opłaty parkingowe obciążają kierowcę przez cały okres najmu — tak stanowi umowa wynajmu, niezależnie od tego, kto fizycznie dostanie wezwanie. I rzecz, której uczciwie nie da się podać: nie jest nigdzie opublikowane, po jakim czasie mandat dociera do wypożyczalni ani czy firma dolicza do niego opłatę za obsługę. Zapytaj o to przy podpisywaniu umowy i zachowaj potwierdzenie każdej kary zapłaconej na miejscu — to jedyny dowód, że sprawa jest zamknięta. Reszta dokumentów kierowcy stoi w poradniku dokumenty kierowcy.
Częste pytania
Pytania
-
Co sprawdzić przed odbiorem auta?
Zajrzyj do bagażnika i upewnij się, że są w nim kamizelka odblaskowa, apteczka i trójkąt — brak każdej z dwóch pierwszych rzeczy to mandat od 30 do 60 euro, a płaci go kierowca, nie właściciel auta. Włącz światła i sprawdź, czy działają światła mijania albo dzienne, bo mają być zapalone przez cały rok. Obejrzyj bieżnik opon, a zimą także to, czy opony są zimowe na wszystkich kołach. Sprawdź, czy dowód rejestracyjny i polisa zostały w aucie. Jeśli jedziesz z dzieckiem, zamontuj fotelik przy pracowniku wypożyczalni i od razu ustal, kto siada z przodu — po drodze nie ma już na to dobrego momentu.
-
Skąd pochodzą liczby podane w tym tekście?
Wszystkie kwoty i limity pochodzą z czarnogórskiej ustawy o bezpieczeństwie ruchu drogowego w brzmieniu ogłoszonym w dzienniku urzędowym pod numerami 33/2012, 58/2014, 14/2017 i 66/2019 — z tekstu ujednoliconego, przeczytanego w całości, z numerami artykułów sprawdzonymi pojedynczo. Ma to znaczenie praktyczne dla każdego, kto zechce to zweryfikować samodzielnie: w sieci krążą pliki PDF z ustawą, które wyglądają na aktualne, a są pierwotnym tekstem z 2012 roku bez późniejszych zmian. Poznać je po trzech rzeczach — nie ma w nich artykułu o limitach dla kierowcy młodego, okres zimowy kończy się w nich inną datą, a zakaz używania telefonu nie zna wyjątku dla zestawów głośnomówiących. Wymóg protokołu policji przy każdym poziomie ochrony pochodzi z tabeli pokryć w warunkach wynajmu, a nie z ustawy.